2022-04-25

Powrót roku? Pionierskie efekty Maestro wracają do sprzedaży po ponad 30 latach!

Podobnie jak cała reszta muzycznego świata, nie mogliśmy odżałować pogrzebania marki Maestro w latach 70-tych. Czekanie było długie, zresztą sam powrót z biegiem lat wydawał się coraz bardziej nierealny… A jednak!

Cierpliwość się opłaciła. Legendarny producent pedałów efektów z lat 60-tych i 70-tych powrócił z pięcioma nowymi modelami, którym towarzyszy innowacyjny duch poprzedników.

Najlepsza wiadomość? Dostaniesz je u nas!

Trochę historii

Maestro zadebiutowało na rynku muzycznym w 1962 roku, przedstawiając światu efekt o nazwie FZ-1 Fuzz-Tone.

Chwyciło? Cóż… Niekoniecznie.

Choć obecnie model ten jest uważany za kultowy, na początkowym etapie swojego istnienia miał poważne problemy ze zdobyciem popularności wśród ówczesnych artystów. Bynajmniej nie dlatego, że czegokolwiek mu brakowało.

Po prostu, jak w przypadku sporej części wizjonerskich produktów, wyprzedził swoje trendy. Jednak jego czas miał wkrótce nadejść.

Wszystko zmienił sam Keith Richards, który właśnie przy pomocy FZ-1 Fuzz-Tone nagrał swoją partię gitary na jednym z najważniejszych utworów w historii muzyki. Mowa oczywiście o “(I Can’t Get No) Satisfaction” z 1965 roku.

Potem było już z górki. Efekty Maestro pojawiły się z czasem w kompozycjach takich artystów, jak Pete Townshend (The Who), Robbie Krieger (The Doors), George Harrison (The Beatles), Alex Lifeson (The Rush)...

Korzystały z nich setki, tysiące gitarzystów z całego świata. Zarówno profesjonalistów, jak i aspirujących amatorów.

Uśpienie i wielki powrót w 2022

Niestety, popularność produktów nie pomogła w zmianie decyzji, jaka zapadła w 1979 roku. Maestro zaprzestało wytwarzania swoich efektów i przeszło w stan uśpienia na dłuuugie lata.

“Uśpienie” to słowo-klucz. Jak się bowiem okazało, nie był to ostatni rozdział we względnie krótkiej, ale niezwykle bogatej historii marki.

Efekty Maestro od początku swojego istnienia towarzyszyły gitarom wypuszczanym przez Gibson. To właśnie kierownictwo tego brandu zadecydowało o przywróceniu Maestro do życia.

Co więcej, jak już wspomnieliśmy na wstępie, legenda powróciła z pięcioma nowymi, innowacyjnymi pedałami efektów.

Oto i one:

Maestro efekt Fuzz-Tone FZ-M
Fuzz-Tone FZ-M
Maestro efekt Comet Chorus
Comet Chorus
Maestro efekt Discoverer Delay 
 Discoverer Delay
Invader Distortion
Invader Distortion
Maestro efekt Ranger Overdrive
Ranger Overdrive

Uwagę zwraca przede wszystkim pierwszy z wymienionych modeli. Jest to bowiem naturalny spadkobierca słynnego FZ-1 Fuzz-Tone, zmodyfikowany pod kątem oczekiwań współczesnych artystów.

Ale tak naprawdę każdy z nich wnosi niesamowitą jakość do codziennej gry gitarzysty – niezależnie od stylu i gatunku.

Powrót Maestro odbił się szerokim echem na całym świecie. I słusznie, biorąc pod uwagę, ile ta firma zrobiła dla rozwoju tak rocka, jak i całej szeroko pojmowanej muzyki.
Śmiało więc obwieszczamy, że jest to jedna z ważniejszych premier i zapewne największy comeback tego roku.

Choć następców i naśladowców przez lata trochę się nazbierało (wszak rynek nie znosi próżni i ktoś w końcu musiał ją wypełnić), tak jednak nic nie przebije marki, która zapoczątkowała cały trend na stosowanie danego produktu. W końcu z niczym nie pracuje się tak dobrze, jak z oryginałem.

To jak, który efekt wybierzesz, żeby poszukać swojego nowego brzmienia?

Polecane

Zaufane Opinie IdoSell
4.88 / 5.00 137 opinii
Zaufane Opinie IdoSell
2021-12-03
Wszystko ok
2021-12-03
Dzięki za szybką realizację zamówienia. Myślałem, że zamawiałem do paczkomatu, a kurier mi je przytargał. Ciężko powiedzieć, czy coś pomyliliście czy nie, niemniej mam umowę z inPostem, więc nie stanowiło to problemu, gdyż i tak dla kurierów jestem dostępny. Szkoda, że już nie macie stacjonarnego w Poznaniu na Podgórnej, bo cholernie lubiłem tam bywać, a teraz, kiedy jest już się czynnym zawodowo człekiem, to pewne kwoty nie robią na człowieku wrażenia. Ale domyślam się, że lokal tam był cholernie drogi. Mam nadzieję, że kiedyś wpadnę do Was do stacjonarki i sobie dobiorę jakiś kolejny badyl (ku uciesze żony). Pozdrawiam! Piotr
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel